Informacje praktyczne
- Dojazd do Berlina
- Wysiadam na...
- Tanie noclegi
- Wybrane ceny
Wkrótce więcej...
demo
Wybrana strona to tylko fragment serwisu Berlimix.net, który pojawi się tutaj już wkrótce!
Słówka
Jak zapamiętać 200 niemieckich słów, zwrotów i wyrażeń w 100 minut?
Ściągnij za darmo fragment e-booka!
Grunewaldturm (Wieża Grunewald)
Wehikułem sprzed kilkudziesięciu lat do wieży...
To cesarz czy król?
Oraz o pewnym rekordzie wspinaczkowym... po stopniach :)

Grunewaldturm
Dzielnica: Wilmersdorf
Data otwarcia: 09.06.1898
Architekt: Franz Schwechten
Opłata: 1€ (0,5€)
14.10.07
Niestety, decyzją władz wieża w Grunewaldzie została w połowie października 2007 roku zamknięta dla zwiedzających. Powodem są stare, wymagające remontu schody jak i niebezpieczeństwo wypadku, które stwarza zaniedbana klatka schodowa.
Nie podano daty ponownego otwarcia. Restauracja u stóp wieży będzie dalej działać, ale widoki na Hawelę i okolice można obecnie podziwiać tylko z okien lokalu.
Do wieży w Grunewaldzie najlepiej dojechać autobusem nr 218, wsiadając np. przy ZOB, naprzeciwko wieży radiowej (Funkturm). Warto zerknąć wcześniej na rozkład jazdy, gdyż w dni powszednie autobus kursuje co godzinę. Warto spojrzeć jeszcze z innego powodu: co drugi kurs odbywa się bowiem zabytkowym pojazdem... No w każdym bądź razie
starszym modelem :-)
Wehikuł ten pędzi nawet przez jakiś czas z oszałamiającą dozwoloną prędkością 30 km/h, co z kolei pozwala rzeczywiście doznać wrażenia cofania się w czasie. Słynna i malownicza Havelchaussee, wiodąca pośród nadbrzeżnych pagórków, trafiła nawet z tego powodu
do księgi rekordów berlińskich, gdyż znak ograniczenia prędkości do 30 km/h obowiązuje na odcinku 11 kilometrów!
Niemniej można zapomnieć o miejskim molochu, jadąc przez Grunewald drogą, która powstała w latach osiemdziesiątych XIX wieku łącząc Spandau ze wsią Zehlendorf. Później obie te miejscowości weszły w administracyjny obręb Wielkiego Berlina, a samo miasto zyskało na obrzeżach
hektary zielonych terenów do dzisiaj tłumnie "nawiedzanych" przez mieszkańców. Turystów jest tu trochę mniej, głównie spotkać można tych wielodniowych, co już obejrzeli Bramę, Wieżę, Reichstag i przypadkiem otworzyli przewodnik na dalszych stronach.
Nad brzegiem Haweli jest sporo domów wypoczynkowych i jeśli tylko zejdzie się z głównej asfaltowej drogi, można pomyśleć, że to nie peryferia europejskiej stolicy, a niewielka miejscowość letniskowa.
Wycieczkę do wieży Grunewald warto połączyć ze spacerem i zwiedzaniem okolicy. Jadąc do końca autobusem nr 218, można dotrzeć do Pawiej Wyspy. Można też wysiąść kilka przystanków wcześniej przed Grunewaldturm i przespacerować się po półwyspie Schildhorn, wspominanym już w słowiańskich legendach.
Pamięci króla czy cesarza?
Dwa dni przed setną rocznicą urodzin króla Prus, Wilhelma I, przedstawiciele władz okręgu Teltow zadecydowali o wzniesieniu pomnika ku jego czci. Nie miał to być zwykły pomnik, a coś co swoją "monumentalnością"
świadczyłoby o potędze przedstawiciela rodu Hohenzollernów, jak i o pamięci poddanych. Wybrano zatem formę wieży.
Miejscem godnym tego monumentu okazało się wzgórze Karlsberg, ulubiony rejon myśliwski cesarza, położony pomiędzy Berlinem a Poczdamem. Panujący wtedy cesarz Wilhelm II udzielił pozwolenia na budowę, z zastrzeżeniem jednak, by w budowli nie znajdowały się żadne restauracje, czy lokale gastronomiczne.
Projekt budowli powierzono popularnemu wówczas architektowi Franzowi Schwechten (Kaiser Wilhelm - Gedächtniss Kirche, Anhalter Bahnhof).
Nie udało się przemycić projektu nowoczesnej budowli. Wilhelm II dla uczczenia pamięci dziadka zarządał "czegoś bardziej tradycyjnego".
I tak powstała wieża, neogotycka, z czerwonej cegły, nawiązująca stylem do średniowiecznych budowli sakralnych północnych Niemiec. Położona na 79-metrowym wzgórzu, sama mająca wysokość 56 metrów stanowi atrakcyjny punkt widokowy na Havelę, Grunewald i centrum Berlina w oddali.
Uroczyste otwarcie nastąpiło 9 czerwca 1898 roku (wg informacji na miejscu, większość źródeł podaje 5 czerwca 1899) i już od samego początku było zamieszanie z nazwą. Cóż, mieszkańców Teltow, przekonanych że stoją pod Wieżą Króla Wilhelma, szybko wyprowadzono z błędu, gdy dotarł telegram cesarza Wilhelma II z gratualacjami ukończenia budowy wieży, ale... Cesarza Wilhelma.
Teraz wszystko było jasne. Inskrypcji na wieży jakkolwiek już nie zmieniano :-)
Nazwę wieży zmieniono raz jeszcze po II wojnie światowej. W gazetach ponownie ożyła dyskusja nad podwójnym nazewnictwem, aż w końcu, decyzją senatu z 15 września 1948 roku, uchwalono nową, dzisiejszą nazwę - Grunewaldturm.
Ogromna popularność
W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy, na wieżę (204 stopni) wspięło się okrągłe 10 000 ludzi. Był to rekord w tamtych czasach, który nigdy nie został powtórzony.
Tysiące kartek z pozdrowieniami i wizerunkiem wieży krążyło po całym świecie - wg poczty w Spandau około 62 tysięcy.
A jeśli pogoda nie sprzyjała, by z położonego na wysokości 100 metrów tarasu, podziwiać widoki, zawsze warta obejrzenia była sama wieża z imponującą halą pamięci i statuą Wilhelma I.
Zaprojektował ją Karol Ludwik Manzel, którego cesarz sam wybrał
spośród kandydatów. Również 2,5 metrowa statua jest jego autorstwa. Wilhelm I stoi na 1,4 metrowym cokole, ubrany w wojskowy płaszcz i przyozdobiony militarnymi odznaczeniami: orderem Pour le mérite oraz Krzyżem
Żelaznym. Wokół niego czterej paladyni przedstawieni na brązowych relifach: książę Fryderyk Karol, Otto von Bismarck, hrabia Moltke i minister Roon.
Relify w hali pojawiły się dopiero w 1908 roku. Po wojnie, w 1952 roku zdjęto je, w obawie przed złodziejami metali i kompletnie o nich zapomniano... Dopiero 20 lat później odkryto je przypadkiem i po odrestaurowaniu, zawieszono z powrotem na miejscu.
Grunewald dzisiaj
Od czasów wilhelmińskich wieża w Grunewaldzie niewiele się zmieniła. Z pewnością jednak nawet sam cesarz nie mógł przewidzieć, że pewnego dnia
na szczycie pojawią się urządzenia radarowe, a u stóp wieży, wbrew jego życzeniu, restauracja i ogródek piwny.
Na placu przed budowlą odbywają się dzisiaj festyny i rodzinne imprezy, a wiele przewodników i poradników właśnie tam
wysyła turystów na piesze wycieczki, chcąc zaprezentować "zielone oblicze Berlina".
Obiekt, ze swoimi zakręconymi schodami i tajemniczymi zakamarkami, na pewno znajdzie też uznanie u dzieci :-)
| Pogoda dzisiaj |
| © meteo24.de |
galeria
Festival of Lights
2006 w Berlinie.
Zobacz zdjęcia!







