Informacje praktyczne
- Dojazd do Berlina
- Wysiadam na...
- Tanie noclegi
- Wybrane ceny
Wkrótce więcej...
demo
Wybrana strona to tylko fragment serwisu Berlimix.net, który pojawi się tutaj już wkrótce!
Jungfernbrücke (Most Dziewic)
Jak to było z tymi dziewicami...
i czy skrzypiąca deska mogła zdecydować o małżeńskim szczęściu?
Więcej mostów w Berlinie niż w Wenecji...?

Jungfernbrücke (Most Dziewic)
Dzielnica: Mitte
Rok budowy: 1689 / 1798
Architekt: Martin Grünberg
Zwiedzanie: ogólny dostęp
Ukryty pomiędzy nowoczesnym budownictwem, najstarszy zachowany most w Berlinie dziś jest tylko (lub aż) zabytkiem na szlaku technicznych i industrialnych cudów Berlina
Rozciągnięty ponad kanałem Szprewy spina dwa brzegi, lecz nie łączy już ulic, którymi w XVIII wieku przechodnie podążali w kierunku bram miasta.
Dzisiaj przechodząc przez most, można jedynie skręcić w prawo lub lewo i podążyć spacerowym szlakiem dalej wzdłuż nowoczesnych bloków mieszkalnych i biurowców.
Zdecydowanie subiektywny przewodnik
Mimo to, polecam zejść któregoś razu z głównych ścieżek turystycznych Berlina, by dokładnie obejrzeć ten wyjątkowy zabytek. Jest w tym miejscu coś magicznego. Względnie oryginalnie zachowany XIX-wieczny most mocno kontrastuje z NRD-owską architekturą lat 70-tych wokoło. Jest tu spokój i niewiele turystów, nawet przypadkowych przechodniów, a kanał jest za wąski dla wycieczkowych statków.
Główne wejścia do budynków wokoło znajdują się już po drugiej stronie i tylko zapiski w kronikach wskazują na to, że właściwie aż do lat 30-stych ubiegłego wieku miejsce to tętniło życiem, gdzie kwitł handel i ruch, również rzeczny.
Most w tym miejscu zbudowano już za czasów księcia Fryderyka Wilhelma w 1689 roku. Według kronikarza Friedricha Nicolai, wzniósł go Martin Grünberg. Był to prosty most drewnaniany z podnoszoną klapą pośrodku, umożliwiającą ruch statków po kanale. Nosił nazwę od ulicy obok, Spreegassebrücke.
Stale rozrastające się miasto, którego mieszkańcom nie wystarczała już przestrzeń w obrębie Berlina i Cölln, potrzebowało połączeń z nowymi dzielnicami. Dlatego też po moście łączącym w tym miejscu stary Cölln i Friedrichswerder, mieszkańcy mogli dotrzec wzdłuż Alte Leipziger Strasse do jednej z miejskich bram (Leipziger Tor).
By prześledzić rozwój miasta, warto wybrać się do Muzeum Marchii Brandenburskiej, gdzie znajdują się trzy wspaniałe zrekonstruowane makiety Berlina z różnych wieków. Na zdjęciu powyżej zaznaczono miejsce, w którym w końcu XVII wieku znajdował sie most, oraz ulicę prowadzącą do bramy miejskiej.
Obecna nazwa mostu - Jungfernbrücke - została po raz pierwszy wspomniana na planach budowlanych Forum Fridericianum w 1748 roku. Dla nazwy - Most Dziewic - nie istnieje jedno, pewne wytłumaczenie. W dodatku wokół obiektu powstało tyle legend i opowiadań, że dzisiaj możemy wybierać wśród tych najciekawszych, wersję, która najbardziej przypadnie nam do gustu :)
Zacznijmy od tłumaczenia najczęściej powielanego w literaturze. Otóż nieopodal mostu swoją gospodę "Französische Hof" prowadziła pewna hugenocka rodzina. Dziewczęta tej rodziny, 9 niezamężnych sióstr Blanchet, miało swoje kramy kupieckie tuż przy moście. Zajmowały się wyrobem i sprzedażą pięknej bielizny, koronek oraz wstążek. Jednakże, chociaż ich towar był przedni, to nie on przynosił im sławę w całym mieście. Panny, krótko mówiąc
były największymi plotkarkami nad Szprewą i jeśli ktoś chciał wysłuchać pikantnych nowinek, udawał się do ich kramu pod pretekstem zakupów lub tylko obejrzenia towaru. I to podobno właśnie, dzieki nim, most zawdzięcza swoją nazwę. A że kroniki poważanych literatów z tego czasu, milczą o takiej rodzinie, to już inna sprawa.
Inna relacja wspomina zeznanie pewnego starego ślepca, który w nocy był mimowolnym świadkiem rozmowy zazdrosnego młodzieńca i zaręczonej z kimś innym panny. Po dość gwałtownej wymianie znań, ów młodzian zepchnął do wody nieszczęsną dziewicę, która utonęła właśnie tuż koło mostu i od tego czasu zaczęto używać nowej nazwy - Most Dziewic.
Ciekawostką dla współczesnych zwiedzających może być też rodzaj testu, od którego most być może przejął swoją nazwę. Otóż, kandydatka na żonę miała przejść po drewnianym moście. Jeśli żadna z desek nie zaskrzypiała, świadczyło to o jej prawdziwej niewinności. Aby oddać sprawiedliwość, kronikarz tej relacji dodaje, że deski skrzypiały zawsze :) Po prostu były stare. Cóż, dzisiaj po renowacji mostu, zakończonej w 1999 roku, kiedy wymieniono całe drewniane sklepienie, ta sztuka i próba
ma wszelkie szanse powodzenia.
W roku 1798 dokonano gruntownej przebudowy mostu, nadając mu elegancką, sinusoidalną formę. W niewiele zmienionej postaci przetrwała ona do dzisiejszych czasów. Most, wsparty na dwóch łukowatych filarach z kamienia, posiadał dwie drewniane klapy podnoszone za pomoca łańcuchów i kół z żelaza. Do czasów rozbudowy Landwehrkanal w 1860 roku oraz budowy śluzy Mühlnedamm było to jedyne wodne połączenie pomiędzy górną i dolną Szprewą.
Dopiero w latach 1937-39, gdy rozbudowano wspomnianą śluzę, a koryto kanału pogłębiono, musiano również rozbudować fundamenty mostu. Przy tej okazji zastapiono je betonowymi słupami, z zewnątrz tylko obudowane kamienną warstwą. W tym też czasie zaprzestano żeglugi na tym odcinku kanału i most służył już wyłącznie pieszym.
Jak wspomniano wcześniej w latach 1998/99 most przeszedł gruntowną renowację. Ponad 20 firm zajmowało się tym szacownym zabytkiem. Wymieniono drewniane części, a metalowe odnowiono lub w razie konieczności zastąpiono nowymi. Jednakże statystyki podają, że ponad 70% metalowych części zostawiono oryginalnych. Mimo to mechanizm podnoszenia klap dzisiaj już nie działa.
W marcu 1999 roku Berlińczycy znów mogli cieszyć się spacerami
wzdłuż Kupfergraben, a panny dowodzić niezbicie swojej niewinności na nowych, drewnianych deskach. W ciągu wieków zmieniła się tylko okolica. Zamiast kupieckich kamienic, straganów i kramów, stoją bloki z płyty lat 70-tych. Po drugiej stronie, gdzie kiedyś rezydował Bank Rzeszy, później centrala SED, dzisiaj ciągną się zabudowania Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Jungfernbrücke jest jednym z ponad 1000 mostów w Berlinie. Jest ich daleko więcej, niż np. w słynnej Wenecji, ale trzeba pamiętać, że stolica Niemiec jest też dużo większa.
Podsumowanie
Szczerze polecam spacer w te okolice, chociażby dlatego, że jest to najstarszy zachowany most w Berlinie. Miła i niedaleka odskocznia od ruchliwej alei Unter den Linden.
Zobacz współczesne zdjęcia Jungfernbrücke w galerii.








