Informacje praktyczne
- Dojazd do Berlina
- Wysiadam na...
- Tanie noclegi
- Wybrane ceny
Wkrótce więcej...
demo
Wybrana strona to tylko fragment serwisu Berlimix.net, który pojawi się tutaj już wkrótce!
Weihnachtsmarkt (Bożonarodzeniowy Jarmark)
Świąteczne Jarmarki rozświetlają niemieckie miasta o zmierzchu. Wieczór to najlepsza pora by w pełni docenić ich urok. Ponad ulicami i placami zapalane są tysiące kolorowych światełek, stragany prześcigają się w świątecznych dekoracjach i jasnym oświetleniem podkreślają kolorystykę oferowanych towarów.
Na takich jarmarkach preferowane są tradycyjne wyroby, rękodzieło, domowa kuchnia. Wydaje się, że zarówno turystów jak i mieszkańców odstręcza "ogólny" charakter świątecznego handlu z fast-foodami i stoiskami z płytami CD z kiczowatą muzyką. Są miejsca, gdzie tego typu towary nie mają wstępu i dlatego tradycyjnie utrzymane 'Weihnachtsmarkty'
cieszą się największą popularnością.
Tak jak na przykład Winterzauber na Gendarmenmarkt. W zeszłym roku, w grudniu (2005) przed dostojnym obliczem Fryderyka Schillera przespacerowało się ponad pół miliona ludzi. Za jakość towarów i staranność z jaką wybierani są wystawcy trzeba zapłacić 1 euro i jest to bodajże jedyny świąteczny plac, gdzie płaci się za wstęp (w dni powszednie do 14.00 bezpłatnie).
Dominują stragany ze świątecznymi ozdobami, których różnorodność wręcz przytłacza: kolorowe, podświetlane gwiazdy z papieru, drewniane zawieszki w kształcie choinek, mikołajów, reniferów, gwiazdek i co tylko można sobie wyobrazić, wielkie ręcznie malowane bombki. Świece, dekorowane bożonarodzeniowym motywem, i pakiety małych świeczek na choinkę (są jeszcze w użyciu?), nieco kiczowate ozdoby z filcu, w sam raz do efektownego zapakowania
prezentów.
Wspominając o prezentach, turyści nie powinni być zawiedzeni: ogrom drobiazgów na każdą kieszeń od małych rzeźbionych w kamieniu aniołków do ręcznie drukowanych wizytówek. Na Gendarmenmarkt można zaglądać rzemieślnikom przez ramię podczas ich pracy :)
Tradycji trzyma się też kuchnia, a zatem serwowany jest wszechobecny Glühwein (grzane wino z przyprawami) oraz Bratwurst (kiełbaska z grilla). Całości dopełnia bogaty program sceniczny, który jest nieodłączną częścią większości niemieckich jarmarków, atrakcje dla dzieci oraz ponad 25-metrowa choinka, przywieziona aż z Tyrolu (2006).
Informacje o świątecznym jarmarku na Gendarmenmarkt pojawiają się w prasie już pod koniec września. Niewątpliwie jest to miejsce, które warto odwiedzić w poszukiwaniu tradycyjnych i oryginalnych upominków, niezapomnianego smaku grzanego wina czy w ogóle świątecznej atmosfery.
Jarmark o podobnym charakterze, pieczołowicie pielęgnowanym przez organizatorów znajduje się w okolicach opery przy Alei pod Lipami. Już sama nazwa Nostalgiczny Bożonarodzeniowy Jarmark wskazuje na jego specyfikę. Doskonale zorganizowany, z przygotowaną ofertą dla grup, być może w takiej postaci odbył się w tym roku (2006) po raz ostatni. Część gruntów koło Friedrichwerdersche Kirche została sprzedana prywatnemu inwestorowi, który już zapowiedział rozpoczęcie prac budowlanych (biurowce i mieszkania). Przy każdym straganie tego wyjątkowo uroczego jarmarku
można było w tym roku podpisać petycję o zachowanie tego miejsca dla świątecznych wystawców.
Artykuły podobne jak na Gendarmenmarkt, ale do tego atrakcje z sentymentalnym akcentem w postaci czynnej karuzeli z konikami z 1909 roku dla dzieci, czy równie starego "diabelskiego młyna". Wrażenie potęguje efektowne oświetlenie tego miejsca i przede wszystkim otoczenie zabytkowymi budowlami Berlina.
O Spandau (Szpandawa), północno-zachodniej dzielnicy Berlina wspomina się w dwóch przypadkach: mając na myśli słynną cytadelę - więzienie nazistowskich prominentów, oraz właśnie Weihnachtsmarkt, który jest największym w Niemczech pod względem ilości stoisk.
Szkoda tylko, że jest tak daleko od centrum i generalnie polskim turystom nie po drodze. Ale wg mnie jest to numer jeden w Berlinie, zwłaszcza w adwentowe weekendy, kiedy liczba straganów dochodzi do 400. Przy takiej ilości nie da się uniknąć kiczu, na szczęście jest go stosunkowo niewiele. Za to amatorzy świątecznych zakupów znajdą tam wszystko i na dodatek będą mogli wybierać spośród wielu ofert.
Tego jarmarku nie da obejść się w godzinę, nawet w dni powszednie ogromny, wielojęzyczny tłum ciągnie wąskimi uliczkami do rynku. Średnio rocznie odwiedzany jest przez 1,4 miliona ludzi, którzy wypijają 450 tysięcy litrów Glühwein i zjadają 750 tysięcy kiełbasek :) Jest to również najlepsze miejsce, jeśli chodzi o przegląd regionalnych potraw, dekoracji i upominków pochodzących z południowego Tyrolu, Rudaw, Czech itd. Szczególne upodobanie wśród wystawców znalazły sobie towary z Rudaw (Erzgebirge). Te najbardziej charakterystyczne to miniaturowe świąteczne piramidy, Räuchermänner (figurki palaczy) i biało-niebieskie szklane i ceramiczne wyroby.








